Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Ziemia w potrzebie! 
Autor Wiadomość
Half-Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 cze 2015, o 19:42
Posty: 37
Siła: 6
Szybkość: 5
Energia: 10
Wytrzymałość: 10
Inteligencja: 10
Punkty życia:
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 110
PT: 9
CP: 40
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Patrzyła na tego nienormalnego drewnopodobnego cosia. Czy on jest nie normalny? Najpierw wpada ty bez zapowiedzi rządzi się jak chce niszcząc wszystko co się da, potem się pokazuje i mówi i że jest tu nowym panem? O nie tego za wiele, co tam że ich zaatakował ona już się wkurzała, a wtedy saiyanska krew brała górę nad nią niż rozsadek. Tylko czy ona go miała.
-Dzięki Mardrax za ochronę, jednak musimy coś zrobić. Bo inaczej nie dość ze nas zniszczy a co gorsza zniewoli.
Mówiła poważnie, jej ogon zamachał tylko na boki, patrzyła jak on ryje się z czegoś. Może ma jakieś kompleksy czy coś. A może tatusiek nie jest dumny z synka i tak ma udowodnić swoją wartość? Hmm no tak to by miało sens czyż nie, no chyba ze był jeszcze inny powód o którym nie wiemy.
-Ej ty brzydka morda zamknij się wreszcie, wiesz nie obchodzi mnie to czy masz kompleksy, czy nawet tatuś kazał ci podbijać planetę. a może masz małego, nie wiem ale odwal się od naszej planety!
Krzyczała do niego omijając towarzysza, miała gdzieś co się stanie. Była zła a ten rogacz ja wnerwiał.
-Ej rogaczu, najpierw tu niszczysz wszystko a potem mówisz że jesteś panem? Powaliło cię, nawet na to miano trza sobie zasłużyć, bo strachem i przemocą da ci to odwrotny wynik.
Neko chyba odbiło, ale teraz to ważne nie było. Chciał zagadać przeciwnika by chłopaki mogli go zaatakować. Tylko czy odgadną jej intencje.
-I co będzie tu tak sam rządził jak palec? Czy jak już ci się uda powalisz sobie do samotności?
Cóż jak na razie była chyba pierwsza dziewczyna która mu się stawia, no choćby na tej planecie.


15 sie 2015, o 11:57
Zobacz profil
Człowiek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 mar 2015, o 06:10
Posty: 93
Siła: 30
Szybkość: 25
Energia: 6
Wytrzymałość: 30
Inteligencja: 10
Punkty życia: 420
Punkty Ki: 60
Poziom Mocy(PL): 358
PT: 27
CP: 104
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Sauzer obserwował w ciszy, jak z windy wychodzi szczupły osobnik. Nie wyglądał zbyt imponująco, ziemianin z pewnością był o wiele mocniej zbudowany, ale w zamian tamten emanował potworną aurą. Z pewnością musiał być potężny. Po chwili milczenia, gdy już pokazał się w całej okazałości, przemówił, po czym zaatakował trójkę. Sauzer, był poza polem rażenia kuli, jednak uniósł się nieco w górę, w razie czego, oraz by utrudnić sprawę rywalowi. Z ulgą zauważył, że Mard w porę zareagował i dwójce jego przyjaciół nie stała się krzywda
-Skoro wiesz, że jesteśmy tu najsilniejsi, to dlaczego uważasz, że Cie nie powstrzymamy? -uśmiechnął się krzywo.
-Nie jestem w stanie zbadać twojej mocy, ale niezależnie od twej potęgi, z naszą trójką na raz, raczej nie pójdzie Ci tak łatwo -wyszczerzył zęby ziemianin. Nie doczekał się jednak odpowiedzi, gdyż w tym momencie, rozsierdzona Neko rozpoczęła gwałtowny monolog.
Dwudziestoletni, ciemnowłosy ziemianin, uniósł się tylko po cichu nieco wyżej i zaczął powolutku okrążać demona z prawej strony. Liczył na to, że wściekła pół-saiyanka, zwróci na siebie uwagę potwora. Kiedy uznał, iż nie znajduje się w polu widzenia, ruszył.


[ATAK1]
To miało być po prostu takie powitanie. Chciał też zbadać reakcje rywala.
Nabierając coraz to większej prędkości, wleciał w oponenta, unosząc kolano i próbując go nim trafić. Ciekaw był, z jakiej gliny urodzony był demon. Wyglądał nieco chucherkowato, jednakże jego aura wręcz "ostrzyła" Sauzera, wzbudzała w nim mimowolną grozę. Co rzecz jasna mu nie przeszkadzało, zawsze lubił ekstremalne wrażenia.
Natychmiast po kopniaku, latynos starał się odskoczyć(odlecieć) do tyłu.


15 sie 2015, o 12:29
Zobacz profil
Mistrz Gry
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sie 2015, o 16:22
Posty: 150
Lokalizacja: Vegeta
Siła: 18
Szybkość: 24
Energia: 18
Wytrzymałość: 18
Inteligencja: 10
Punkty życia: 252
Punkty Ki: 180
Poziom Mocy(PL): 294
PT: 18
CP: 88
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Mroczny przestał się śmiać gdy kobieta zaczęła krzyczeć i obrażać go. Ten tylko uśmiechnął się i założył ręce na piersi patrząc na nich z rozbawieniem. Nie zauważył niestety, że Sauzer po uniku odleciał trochę dalej i wyszedł z jego pola widzenia. Gdy half-sayianka skończyła swój monolog a demon chciał już jej coś odpowiedzieć coś go tknęło. Obrócił się szybko w stronę nadlatującego ziemianina lecz było już za późno na reakcje. Wojownik wpadł w niego z impetem odrzucając go.

 

Złowieszcza postać odleciała z dużą prędkością w tył. Gdy przelatywała koło czarnego słupa, ten zabulgotał i zmienił swoją konsystencję ze szklanej w gumowatą, taką jak morze po czym wystrzeliło "macką" w Xanuxohra łapiąc go za dłoń. Ten jak na lianie okręcił się dookoła windy wykorzystując pęd jaki mu nadał ziemianin i wystrzelił jak z procy z nogami z przodu. Wpadł ze zdwojoną siłą w Sauzera w który mimo szybko podniesionej gardy nie zdołał zablokować ataku na jego szczękę.

Mroczny nie przestawał ataku. Skumulował w obu dłoniach pociski jego mrocznej Ki i wypuścił je w ślad za młodzieńcem którego niedawno atakował. Mnich mimo iż leciał ze sporą szybkością dostrzegł dwie kule lecące za nim. Niestety nie zdążył wyhamować czy zmienić toru lotu. Ziemianin zniknął w czarnej eksplozji a następnie wyleciał z chmury dymu spadając wprost o plugawego morza.

-HAHAHA! Jak śmiecie mnie atakować. Chociaż gdy pokonam was, ta planeta będzie stałą przede mną otworem. Wybraliście śmierć!- krzyknął do nich i przyjął pozycję do walki.


==========


Mechanika
Spoiler:
 

_________________
Obrazek.

Mieć ZAAKCEPTOWANĄ postać [ X ]
Zdobyć WSZYSTKIE wojenne osiągnięcia [ X ]
Być NAJSILNIEJSZYM saiyan-jinem [ X ]


Ostatnio edytowano 19 sie 2015, o 08:24 przez Tarrip, łącznie edytowano 2 razy



15 sie 2015, o 13:19
Zobacz profil
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, o 22:38
Posty: 467
Siła: 30
Szybkość: 31
Energia: 10
Wytrzymałość: 20
Inteligencja: 10
Punkty życia: 280
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 364
PT: 15
CP: 91
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Sauzer zaatakował pierwszy szybko odczuwając skutki tej decyzji, nie wyglądało to najlepiej ale dla Saiyajina to tylko ostrzyło jego naturalny apetyt na pojedynek.

 

[Atak 1]
Saiyajin skulił swoje ciało, po czym wybił się tak że Neko mogła odczuć podmuch silnego wiatru. Mardax podleciał do istoty wyprowadzając zamarkowany cios lewą ręką, jednak gdy tylko istota chciała się obronić, szybko wykonał obrót ciałem by zadać z całej siły atak prawą pięścią, tylko po to by zdezorientowanego przeciwnika za chwile kopnąć w brzuch. -AaagH! Sprawny balans ciałem Saiyajina zaowocował że pochylony przeciwnik szybko od dołu poczuł silne kopnięcie wprost w twarz, gdy Saiyajin wykonał salto.

[Atak 2]
-Sprawdźmy co potrafisz! Aaghr!Demon skierował swoją złość w stronę Saiyajna dokonując z nim szybkiej wymiany ciosów. Co chwilę któryś z ataków był blokowany albo nie trafiał, aż Saiyajin chroniąc twarz przed silnym ciosem demona ułożył ramiona w kształcie litery X, a gdy tylko udało mu się zablokować, rozluźnił ręce chwytając przeciwnika za głowę i przybliżając do siebie by uderzyć go własnym czołem.

 
[Atak 3]
Saiyajin natychmiast doskoczył wykorzystując sytuację i zaczął obsypywać przeciwnika gradem ciosów. Od każdego ciosu rozchodził się mały rozbłysk potęgujący siłę uderzenia.
-Też tak potrafię! Nagle wojownik cofnął się lekko w tył by zasadzić potężny cios w brzuch przeciwnika, a gdy tylko go trafił, otworzył dłoń wypuszczając pocisk ki i posyłając demona wybuchem wprost na własną taflę czarnego syfu.

_________________
Obrazek


15 sie 2015, o 16:04
Zobacz profil
Człowiek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 mar 2015, o 06:10
Posty: 93
Siła: 30
Szybkość: 25
Energia: 6
Wytrzymałość: 30
Inteligencja: 10
Punkty życia: 420
Punkty Ki: 60
Poziom Mocy(PL): 358
PT: 27
CP: 104
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Stwór dał się zaskoczyć początkowym atakiem ziemianina, jednak ten nie przyniósł żadnego efektu.
Po chwili nawrócił i potężnie zdzielił ziemianina. Latynos odleciał, hen daleeeko.
Próbował ze wszystkich sił hamować, jednak po chwili oberwał ponownie. Tym razem kulą mrocznej energii. Wybuchła, a on spanikował. Czy teraz już został spaczony?
W końcu się zatrzymał i zbadał szybko swój stan. Dostał mocno, ale na szczęście nic poważnego się mu nie stało. Kula prawdopodobnie działała jak zwykły pocisk KI, a kolorem dopasowała się do aury wroga.
Odetchnął z ulgą. W tym momencie rywala zaatakował Mard. Sauzer ruszył ile tylko sił, obserwując walczącego towarzysza.
-Uważaj, ta cholera jest naprawdę silna! -wrzasnął i dołączył do atakującego

[ATAK1]
W momencie, gdy Mard próbował poczęstować rywala kulą energii, latynos wleciał w oponenta od boku, zasypując go serią ciosów. Bił jedynie pięściami, celował w korpus oponenta, by go nieco zmęczyć i osłabić.

[ATAK2]
Spróbował złapać przeciwnika i objąć go, tak by go unieruchomić.
-NEKOMI, TERAZ, ATAKUJ GO! -zawołał, wczepiając się w rywala. To nie było łatwe, tez już zdążył pokazać jaki jest silny.
-Przyłóż mu ze wszystkich sił, przytrzymam go za wszelką cenę!-wykrzyknął jeszcze, dysząc z wysiłku

[ATAK3]
Wczepiony w przeciwnika czuł, że już dłużej nie wytrzyma. Musiał zmienić pozycję, demon już się wyślizgiwał. Objął go nogami i przycisnął się do niego ze wszystkich sił. Spróbował mu też założyć nelsona, przekładając szybko dłonie pod pachami rywala i przenosząc je na jego kark.
Wiedział, że jeśli mu się nie uda, to prawdopodobnie potężnie oberwie, ale powodzenie w tej akcji mogło skutkować kilkoma czystymi ciosami w rywala!
-NO DALEJ! DŁUŻEJ JUŻ NIE WYTRZYMAM -wykrzyknął coraz słabszy latynos.


18 sie 2015, o 20:03
Zobacz profil
Mistrz Gry
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sie 2015, o 16:22
Posty: 150
Lokalizacja: Vegeta
Siła: 18
Szybkość: 24
Energia: 18
Wytrzymałość: 18
Inteligencja: 10
Punkty życia: 252
Punkty Ki: 180
Poziom Mocy(PL): 294
PT: 18
CP: 88
Post Re: Ziemia w potrzebie!
 

Mroczny wisiał w powietrzu wyczekując ataku ziemian. Gdy wparował w niego Mardax ten zgrabnie parował jego pierwsze ataki. Wojownik był zręczny i miał doświadczenie lecz demon luki w sztukach walki zapełniał szybkością i zwinnością. Sayian-jin postanowił zmienić taktykę i zasypać oponenta gradem ciosów. Kilka uderzeń faktycznie dosięgło celu lecz głównym celem tego manewru było złapanie istoty za szyje i uderzenie go własnym czołem. Wróg lekko zamroczony nie zauważył kontynuacji ataku. Kolejne dziesiątki uderzeń biły ciemno szare ciało aż nadszedł ten najsilniejszy w brzuch. Ogoniasty odleciał metr lub dwa dla bezpieczeństwa i cisnął w swą ofiare pociskiem Ki.

Gdy ten wybuchł w gardzie najeźdźcy a dym opadł latynos już był przy nim. Szybka seria ataków na żebra od boku nie spodobała się Xanuxorowi. Gdy się do niego obrócił, Sauzer tylko płynnie zmienił ciosy na drugi bok. Agresor przestał się bronić i zaatakował mężczyznę lecz ten ominął ledwo cios i skoczył na plecy wroga krępując jego ruchy.

Po nawoływaniach Nekomi ocknęła się. Szybkość w jakim wszystko się stało lekko ją przytłoczyła lecz teraz mknęła z pomocą. Wpadła w wroga podwójnym kopniakiem które nawet Sauzer odczuł. Odbiła się od piersi intruza robiąc salto po czym zaczęła go okładać pięściami na lewo i prawo. Dzięki chwytowi przyjaciela ponad 90% ciosów trafiło.

 

Demon zaczął kipieć ze złości. Latynos poczuł jak jego mięśnie nabierają na sile a ciało robi się coraz gorętsze. Zmienił taktykę i zaatakował kobietę nogą blokując jej atak i wybijając ją z rytmu. Skumulował energie i z całych sił miotnął przylepionym do niego człowiekiem. Ten zdezorientowany uderzył w Nekomi rozbijając jej gardę. Mroczny wykonał resztę obrotu. Silne kopnięcie spadło na half-sayiankę odrzucając ją w tył i wybijając rękę ze stawu.

Agresor nie zamierzał na tym poprzestać. Złapał za ręce latynosa który tracił uchwyt po czym ruszył szybko za siebie. Nim Sauzer zdołał się zorientować obaj wpadli na słup. Niedość, że poczuł ból w kręgosłupie i tyle głowy to jeszcze z przodu demon przycisnął go swym ciałem przy okazji łamiąc mu nos. Gdy zdezorientowany ziemianin puścił uchwyt szaro-skóry nadal trzymając go za rękę chwycił też nogę i zaczął nim kręcić. Na jego nie szczęście nadal byli blisko słupa więc do obrót obijał się o szło które było zadziwiająco twarde. Na koniec cisnął nim w Mardaxa.

Ten niewiele myśląc złapał przyjaciela chcąc zredukować jego prędkość lecz ta ich obróciła przez co byli tyłem do wroga. Właśnie tego on chciał. Wpadł z całym impetem w ogoniastego barkiem. Sayian-jin nigdy nie sądził, że może się wygiąć tak do tyłu jak teraz się wygiął. Demon złapał go za ogon i włosy, przerzucił nad sobą po czym jego wystawione szybko kolano napotkało miękki brzuch ogoniastego. Zepchnął go z kolana po czym ryknął do nich.
-NIGDY MNIE NIE POKONACIE NIC NIE ZNACZĄCE ROBAKI!!!

Mechanika
Spoiler:
 

_________________
Obrazek.

Mieć ZAAKCEPTOWANĄ postać [ X ]
Zdobyć WSZYSTKIE wojenne osiągnięcia [ X ]
Być NAJSILNIEJSZYM saiyan-jinem [ X ]


18 sie 2015, o 22:35
Zobacz profil
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, o 22:38
Posty: 467
Siła: 30
Szybkość: 31
Energia: 10
Wytrzymałość: 20
Inteligencja: 10
Punkty życia: 280
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 364
PT: 15
CP: 91
Post Re: Ziemia w potrzebie!
 

Przeciwnik dysponował siłą, którą nie była do przewidzenia dla całej trójki, nawet dla Saiyajina, który miał najwięcej siły z całej paczki. Jednakże demon miał jej jeszcze więcej...

Mardax nie zdążył nawet zareagować kiedy to Xanuxohr zablokował cios dziewczyny, tylko po to by za chwile zadać jej jeszcze silniejsze uderzenie, na który nie była przygotowana.
-Nekomi!
Krzyknął w stronę całej sceny, zaciskając ze złości pięści, było już za późno i nie mógł już pomóc. Chwile po tym Ziemianin odczuł znacznie bardziej to co potrafi demon. Pokiereszowane i mocno obite ciało zostało rzucone w stronę chłopaka.
Ten chwycił go w locie, przyjmując na siebie całą siłę, aby zamortyzować pęd, ten jednak obrócił Saiyajina.
-Trzymaj się sta.... Krzyczał do niego gdy naglę poczuł silne uderzenie zza pleców. Demon grał tak jak chciał. Ból był niesamowity, przy tak szybkiej akcji Mardax nawet nie rozumiał co się stało z jego ciałem... Kiedy nagle przeciwnik chwycił wojownika i podrzucił w górę, aby za chwile nabić go na kolano.

Spadający na ziemie Mardax splunął tylko śliną patrząc przez sekundę otępiale.

-Jest silny... Za silny Wojownik próbując podnieść się po ciosie ułożył się na czworaka zaciskając powoli pięści.... Obolały spojrzał na lezącego Sauzera, który poważnie odniósł obrażenia od przeciwnika. -Jeśli Demon by go zaatakował mogło by być jeszcze gorzej... Pomyślał nabierając w sobie. Wiedział że są w wielkich kłopotach ale irytowało go że nie udało mu się uchronić przyjaciół... Po chwili jednak spojrzał na Nekomi. -Pożałujesz tego... Jego pięści zacisnęły się maksymalnie... Zaczynała zwiększać się w nim złość.
-Egil nauczył mnie jak panować nad mocą, więc muszę ją okiełznać ... Muszę udowodnić że miesiące treningów nie poszły na Marnę... Muszę ochronić moich przyjaciół

Opis przemiany:
Spoiler:


 
Nowa energia wypełniała wojownika i dawała mu nową moc, a wściekłość tylko potęgowała to wrażenie. -Pożałujesz tego!!! Krzyknął prostując się i napinając mięśnie z odchylonymi rękoma na boki.
Aura powiększyła się rozrzucając piach na wszystkie strony, w ten Saiyajin spojrzał złowrogo na przeciwnika...
[Atak 1] Mając szybkość znacznie zwiększoną pomknął w stronę Demona krzycząc przed siebie, przed samą kreaturą odskoczył na bok jakby podpierał się jedną reką w powietrzu i zatrzymał się skulając nogi, po to by zaraz wyprostować je wprost w twarz Demona -Haiagh! Szybko doskoczył z przygotowanym już z całej siły prawym sierpowym. Od ciosu na policzku przeciwnika rozszedł się rozbłysk i było słychać silne dudnięcie, ale wojownik za chwile zasypał demona gradem pięści w twarz i kopniaków w korpus.

[Atak 2] -Grha!!! Sayajin wykonał jakby krok w tył tylko po to by zrobić prawą nogą przepotężny atak wprost w pysk demona i posyłając go na ziemię z impetem. Saiyajin natychmiast powiększył swoją aurę i pomknął w stronę lecącego ciała demona, a zanim ten się zderzył z pobliską skałą, wkurzony Saiyajin chwycił głowę demona dociskając ją przy zderzeniu... Od razu ruszył przed siebie trzymając za łeb istotę i ryjąc jej ciałem kilkunastometrowe koryto w ziemi, a kiedy stwierdził że to za mało puścił łeb lecąc dalej przy ciele, gdzie wykonał zamach lewą nogą i dodatkowo kopnął ryjące ciało by Demon poleciał na pobliskie drzewa

[Atak 3] Saiyajin podleciał do leżącego demona między połamanymi drzewami, chwycił go za szyję i podrzucił metr nad siebie, po to by zacząć naparzać w bezwładny korpus istosy. Saiyajin z każda chwilą zaczynał bić szybciej i szybciej, powodując że truchło nie mogło opaść na ziemię, a zaczynało coraz bardziej unosić się w powietrzu. Saiyajin leciał za truchłem w które naparzał, aż kiedy byli trzy metry nad ziemią Saiyajin załadował silny cios w brzuch przeciwnika podbijając go wyżej, tak aby Mardax mógł chwycić bezwładną nogę wroga i zrobić wraz z nim pełen obrót w powietrzu i przyłożyć jak kijem o ziemie Xanxohrem rozwalając dookoła teren.

Po tym ataku Wojownik odskoczył zostawiając leżące ciało i stanął pomiędzy laskiem, a plażą.
-Zostaw ich, albo zginiesz...

_________________
Obrazek


20 sie 2015, o 00:18
Zobacz profil
Half-Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 cze 2015, o 19:42
Posty: 37
Siła: 6
Szybkość: 5
Energia: 10
Wytrzymałość: 10
Inteligencja: 10
Punkty życia:
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 110
PT: 9
CP: 40
Post Re: Ziemia w potrzebie!
A już miało być tak łatwo, no nic jak nie to nie. Jednak jej gadanie nie poszło na marne bo udało się zaskoczyć przeciwnika. A To już coś, teraz pozostała kwestia by go jakoś pokonać. To co się działo wokoło tylko to pogarszało a ona musiał coś wymyślić. Nie musiał długo się starać, bo Sau już załatwił sprawę przytrzymując wroga własnym ciałem. Można powiedzieć ze posunięcie nie głupie, ale i trochę lekkomyślne. Bo był odsłonięty właśnie na różne uderzenia itp. Teraz jednak nie było czasu by nad tym się zastanawiać, zaczęła uderzać wroga, i nic nie mówiło by miała szybko przestać. Jednak nie doceniła przeciwnika, bo właśnie o wy demon wytrącił ją z rytmu przez co nie dała rade się obronić przed ciosem. No niby nie było by w tym nic wielkiego, gdyby nie to ze oberwała właśnie chłopakiem. Zabolało jednak chcąc znów zaatakować, wróg zdążył ją zaskoczyć ją ciosem, przez co spowodował u niej wybicie ręki. Bolało i to bardzo, starała się nie pokazywać tego po sobie jednak było ciężko. Nie spodziewała się ze wróg będzie aż taki silny. No ona sama nie była jakaś super silna, no ale chłopaki razem już byli groźni, dlatego była zdziwiona tym ze demon tak łatwo sobie z nimi radził. Tym bardziej ze widział co z nimi robił, niczym szmacianymi laleczkami ciskał.
-Mardax! Sau!
Krzyknęła tylko, i chciał już lecieć im z pomocą. Coś jednak ja zatrzymało, to co działo się z ogoniastym było dziwne. Nie widziała czegoś takiego, nawet dziadek jej o tym nie opowiadał. A mówił ze ich rasa potrafi pare sztuczek. Czy to by miała być jedna z nich? Chyba tak, no nic patrzyła na wszystko co się działo z wielkimi oczami trzymając się za obolałą rękę. Po dłuższej chwili jednak się odciekła, i podleciała do Sau.
-Sau trzymaj się
Próbowała go podnieś jedną ręką, bo druga zbyt bardzo teraz ją bolała. Mimo bólu starała się nie pokazywać tego. Czekała na znak od mnicha ze jednak jeszcze nie opuścił tego świata. W między czasie sprawdzała jak radzi sobie drugi z chłopaków.


20 sie 2015, o 01:20
Zobacz profil
Człowiek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 mar 2015, o 06:10
Posty: 93
Siła: 30
Szybkość: 25
Energia: 6
Wytrzymałość: 30
Inteligencja: 10
Punkty życia: 420
Punkty Ki: 60
Poziom Mocy(PL): 358
PT: 27
CP: 104
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Taktyka ziemianina okazała się zgubna. Najpierw poczuł ostry ból w plecach, gdy rywal wbił go z impetem w słup. Próbował go trzymać dalej i odepchnąć się nogami od wieży, jednak w tym momencie zobaczył gwiazdy i zachłysnął się krwią. Demon zwyczajnie huknął go tyłem głowy w nasadę nosa, z całą pewnością mu go łamiąc.
Zanim Sauzer zrozumiał co się dzieje, już szybował w powietrzu. Chwilę później usłyszał krzyk Mardaxa i ktoś go zatrzymał w powietrzu. Po chwili znów szybował w dół do morza... albo raczej do tej czarnej kleistej mazi.
Ktoś go przytrzymał. Z trudem otworzył oczy, widząc Nekomi, patrzącą na niego z troską.
-Dzięki Neko. Jakoś się jeszcze trzymam. Tylko nos będę mieć chyba krzywy. Co z Twoją ręką? -Zerknął na nią. Pamiętał, że oberwała dość mocno. No oczywiście. Ręka zwisała luźno, wzdłuż ciała. Latynos zebrał się w sobie i szybko się rozejrzał.
Mardax wpadł w furię i stało się z nim coś dziwnego. By z pewnością silniejszy i szybszy niż kiedykolwiek! Bił się teraz z Demonem, skupiając na sobie jego uwagę.
Sauzer uniósł się samodzielnie, odciążając Nekomi. Nie miał jak zatamować krwawienie ze złamanego nosa, miał na sobie jedynie gacie, a otaczała ich czarna maź. Mógł przynajmniej spróbował pomóc koleżance.
-Pokaż mi rękę! -powiedział, po czym zbadał dokładnie ramię dziewczyny.
Widział już kiedyś podobną kontuzję, gdy jeszcze uczęszczał na różnorakie sztuki walki. Najprawdopodobniej miała bark wybity ze stawu.
-Neko, trzymaj się. Spróbuję Ci nastawić rękę, ale to będzie cholernie boleć. Jak się uda, to i tak staraj się jej nie używać!
To mówiąc, złapał delikatnie za rękę dziewczyny, dokładnie obserwując ramie. Nie wiedział jakie będą efekty, ale pewne było, że gdyby otrzymała jeszcze jakikolwiek cios w tę rękę, to mogłaby ją stracić.
Przemyślawszy wszystko i dokładnie rozplanowując swoje działanie.
Uniósł jej rękę powoli i delikatnie do góry, po czym zaczął ostrożnie obracać, próbując wstawić ją tam gdzie trzeba.


21 sie 2015, o 17:18
Zobacz profil
Mistrz Gry
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sie 2015, o 16:22
Posty: 150
Lokalizacja: Vegeta
Siła: 18
Szybkość: 24
Energia: 18
Wytrzymałość: 18
Inteligencja: 10
Punkty życia: 252
Punkty Ki: 180
Poziom Mocy(PL): 294
PT: 18
CP: 88
Post Re: Ziemia w potrzebie!
Mardax wpadł w szał. Pod wpływem emocji i przy pomocy Ki Reiki zyskał przewagę nad demonem. Jego dodatkowym atutem były umiejętności sztuk walki. W tym samym czasie Sauzer i Nekomi zajęli się sobą będąc dalej od plaży na której odbywała się walka. Latynosowi udało się nastawić bark koleżanki lecz to i tak było mało pomocne w tej walce. Jedyne co robili to patrzyli jak sayian-jin okłada pięściami przybysza.

Xanuxohr znalazł się w bardzo nieciekawej sytuacji. Ziemski wojownik kiereszował go ile wlezie. Na koniec cisnął nim z całej siły o ziemie. Ten swoim impetem wbił się w piach rozwalając go we wszystkie strony. Mardax stał zwycięsko nad ledwo żywym potworem. Ten tylko zaśmiał się dwa razy dławiąc się własną krwią po czym podniósł się lekko. Miał połamane obie nogi, jedną rękę i z pewnością sporo żeber.

 

Niemniej jednak z morza wystrzeliła gumowata macka która złapała demona i zaczęła go unosić w górę powoli.
-You fools... It's not even my final form...- odrzekł demonicznie do Mardaxa patrząc przed opadnięte włosy. Wojownik zastygł w bez ruchu a jego aura prysła w jednej chwili. Patrzył ze zgrozą na to co się zaczynało dziać.

Obcy zawisł w powietrzu samodzielnie a dookoła niego wytworzyła się czarna powłoka po której przechodziło co jakiś czas wyładowanie mrocznej energii. W jednej chwili tysiące macek z morza wystrzeliły w stronę demona przebijając powłokę i wchodząc w niego. Ten wydarł się a jego krzyk było słychać setki tysięcy kilometrów dalej. Gdy wszystko ustało z jego ciała uchodził czarny dym. Gdyby tego było mało, jego rogi się wydłużyły, nabrał mięśni oraz mocy. jego energie można było nieomalże dotknąć.

Wszyscy byli zbyt zszokowani by zauważyć, że poziom wód obniżył się o 1/4. Każdy patrzył na to co teraz demon zrobi. Ten się tylko uśmiechnął do Mardaxa i kiwnął głową w stronę jego przyjaciół. Sayian-jin wytrzeszczył tylko oczy w przerażeniu. Wiedział co się zaraz stanie lecz nie zdążył nic zrobić. W ułamku sekundy demon wpadł obiema nogami w Sauzera miażdżąc mu ręke i żebra które przebiły mu płuco. Ten tylko śmignął i wpadł do czarnej mazi. Demon w między czasie złapał Nekomi od tyłu za ogon i włosy i pociągnął nabijając ją na swoje rogi. Następnie zdjął ją i zrzucił bezwładnie w dół. Ruszył pędem do mnicha łapiąc go za rękę i wyciągając z substancji.
-Mógłbym zrobić sobie z ciebie podwładnego... Ale nie mogę sobie odpuścić przyjemności z zabicia cię.- Wtedy poprostu wbił rękę w klatkę latynosa wyrywając mu serce.

Po tym całym spektaklu podleciał powoli do swojego rywala numer jeden. Opadł na piasek parę metrów od ogoniastego i podchodził powoli.
-Chciałem tylko byście się poddali. Byście okazali szacunek silniejszemu od was. A jedyne co was spotkało to ja... Czyli śmierć!- to mówiąc wykonał szybki piruet i uderzył z całej siły pięścią. Mardax ledwo się zasłonił rękoma tworząc X. Uderzeniu towarzyszył błysk światła a wojownik odleciał parę set metrów dalej łamiąc po drodze liczne drzewa. Bół był nie do opisania. Jego ręce było roztrzaskane, ledwo łapał oddech a to wszystko potęgowało poczucie winy, że nie udało mu się pomóc przyjaciołom. Te rozmyślania przerwał demon który stanął nad nim. Uśmiechnął się paskudnie oblizując wargę szpiczastym językiem. Ostatnie co Mardax widział, był Ki Blast z mrocznej energii.

==========


Gdy wszyscy myśleli, że to już ich koniec, usłyszeli uderzenie młotka jak na sali sądowej. Nie mając pojęcia o co chodzi otworzyli oczy. Znajdowali się w wielkiej sali malowanej na biało. Przed nimi było olbrzymie biurko na którym stał jakiś telefon, kubek z ołówkami i masa papierów. Obok biurka stało dwóch mężczyzn z rogami na głowie. Ich kolor skóry był niebieski co od razu dało się zauważyć. Byli ubrani w koszule, spodnie od garnituru i krawaty w panterkę.

Obrazek

W tej chwili zza "biurka" wyłoniła się wielka głowa olbrzyma po czym się schowała i zaczęła mówić.
-Tak tak... Pani Nekomi oraz panowie Mardax i Sauzer. Bla bla bla, obrona planety ziemi, bla bla bla dobrzy, bla bla bl... Zginęli z ręki Xanuxohra...-Wyjrzał szybko zza biurka jeszcze raz i tak już pozostał i zaczął do nich mówić ponownie.
-Wiecie kim on jest i ile mieliście szczęścia, że zginęliście? Jestem Yamma i strzegę zaświatów. Przypisuję również gdzie kto się uda po śmierci. Patrząc na wasze karty wszyscy idziecie do nieba ale to nie jest teraz ważne. Opowiadać mi o tym demonie. Teraz!- mówiąc to oparł się wygodnie o biurko i słuchał.

Mechanika:
Spoiler:
 

_________________
Obrazek.

Mieć ZAAKCEPTOWANĄ postać [ X ]
Zdobyć WSZYSTKIE wojenne osiągnięcia [ X ]
Być NAJSILNIEJSZYM saiyan-jinem [ X ]


22 sie 2015, o 13:55
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
 cron